28 grudnia 2012

you did not find me!

Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą
mam parasol,który chroni mnie przed nocą
oddycham głęboko,stawiam piedestały
jutro będę duży,dzisiaj jestem mały

Mieszkam w wysokiej wieży,ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim,nie walczę już o nic
palą się na stosie moje ideały

jutro będę duży...dzisiaj jestem mały.







25 grudnia 2012

siedzę cicho bo widocznie czasem tak lubię!



Wstawiam zdjęcia jeszcze przedświąteczne,bo poprawiają mi humor. Nie,żeby był zły. Po prostu...chciałam inaczej. Czasem mało mamy wpływu na rzeczywistość. A my nie jesteśmy już dziećmi,nie możemy udawać że nas nie ma i że problemów też nie ma.
Święta są w tym roku zupełnie inne,co nie znaczy gorsze. Inne,bo ja też jestem już innym człowiekiem. Wszyscy jesteśmy inni,chociaż tego nie widać. Kiedyś,w przyszłości,z moją własną rodziną będę je obchodziła inaczej,tak myślę,chociaż planować nie warto. Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga,opowiedz mu o swoich planach.;-) Nie planowałam wielu rzeczy,które się zdarzyły w tym roku. Ale przyjdzie i czas na podsumowania. Zmykam,nie chcę spędzać Świąt przed komputerem. Smutno mi,gdy pomyślę że ktoś gdzieś spędza ten czas zupełnie sam. Tak nie powinno być,to niesprawiedliwe. Myślę o smutnych rzeczach,a powinnam się cieszyć. Nadzieja i radość przyszła na świat. Cieszę się,gdzieś tam w środku. Uśmiechnę się z tego właśnie powodu.

Wild hearts can't be broken.



*

"kuchareczki!"


"będzie żarcie!!"


"krzywe,ale NASZE"


...."moja siostra to głupek,ale kochany".;-)


22 grudnia 2012




jeśli dobrze wypełnisz każde TERAZ nie musisz martwić się o przyszłość!

Zrobię dużo nowych rzeczy,TYCH DUŻYCH I MAŁYCH (i czasem myślę że punkt 8 mam opanowany;-)

16.POJADĘ W GÓRY (!!!!!)
17.BĘDĘ WCZEŚNIE WSTAWAĆ BEZ JĘCZENIA
18.BĘDĘ OGARNIAĆ WSZYSTKO
19.ZNAJDĘ NOWĄ PASJĘ!


wszystko poplątane:D


8 grudnia 2012

idę!












Mam ochotę napisać milion wykrzykników i milion uśmieszków. MILION,SŁYSZYSZ?
Dzieje się. Przeżyłam dziś jedną z najlepszych przygód. Warto się zgubić w lesie. Mieć przemoczone buty,umrzeć na zawał przez sarnę i iść iść iść iść. Nie napiszę nic ładnego,bo nie mam na to siły. Uśmiecham się już mimowolnie,tyle dobrego mnie jeszcze czeka,chcę wszystkiego a najbardziej ciepłego łóżka bo jestem naprawdę padnięta. Lubię taki rodzaj zmęczenia i jestem z siebie baaaardzo zadowolona. Kocham las,zimę i wędrowanie gdziekolwiek. Udało się. Meta!:-)


p.s ludzie nagle oszaleli,naprawdę







5 grudnia 2012

bardziej










Kocham.
To,że po szkole włóczę się po różnych miejscach. To,że na krakowskim widziałam już lampki na latarniach. To,że jest śnieg(mimo że mogłoby go być więcej!). To że mam z kim porozmawiać. To,że mam rodzinę. To,że dobrze mi z samą sobą. To,że jest kilka ludzi,do których zawsze chętnie wrócę mimo że nie widzę ich codziennie. To,że mnie tak śmiesznie przytulasz. To,że niedługo jest piątek. To,że kiedyś będą wakacje. To,że herbata jest dobra i to,że moja nowa świeczka pachnie prawdziwie lawendowo.


2 grudnia 2012

z wczorajszego balu, było ŚWIETNIE ŚWIETNIE ŚWIETNIE,ludzie jesteście supeeer,wytańczyłam się za wszystkie czasy,mam niestety mało zdjęć,kocham jeszcze bardziej moje liceum,idę spać!!!












WAKE ME UP BEFORE YOU GO GO!