31 stycznia 2013

summersummersummer

ja i moje dziwne wakacyjne włosie 






Z niecierpliwością i jak nigdy czekam na ciepłe dni,mógłby juz byc kwiecien (najlepiej trzynasty:D) albo i nawet lipiec! będzie inaczej, wtedy juz koniec z zimowym obijaniem sie! koniec z pochmurnymi dniami i koniec z oceanem w butach, koniec czapek,szalikow i rekawiczek, witajcie rolki,rower,owoce,ludzie ktorych widzę bo CHCE widziec i wszystko inne na co w tym momencie mam ochote i mogłabym zamienić za te brzydkie,szare,zimowe i smutne których mam już serdecznie dosyć! BEDZIE SIE DZIAŁO,OJ




28 stycznia 2013

~



Niczym rudolf czerwononosy przemierzam świat w trekach i czapce idioty...
...i kompletnie nie wiem jak to się wszystko ułoży.







25 stycznia 2013

my oldest friend


Sennie i nie wiadomo jak,oglądam zdjęcia i nie mogę uwierzyć w zielone drzewa. Zawsze się dziwię,a później nawet tego nie zauważam-do kolejnej zimy.  Wszystko jest takie odległe i nie-moje,chyba zawinę się w koc i pójdę spać,albo cokolwiek. Nikt chyba nie traktuje mnie poważnie. Kupiłam sobie ładną świeczkę,pachnie pomarańczowo. Ładnie. Idziesz po rękawiczki,kupujesz świeczkę,zabawne. Naprawdę tęsknię za słońcem,chodzeniem w trampkach i ciepłymi wieczorami. W tym roku to chyba będzie wyglądało trochę inaczej, już nie posiedzimy razem na naszych osiedlowych schodach za blokiem,minął czas leniwych rozmów do późna. O wszystkim i o niczym.
My oldest,my oldest friend.

23 stycznia 2013














 hey,whatever



 Znowu narozrabiałaś.
Trochę wakacji,proszę. Tyle miejsc mam w głowie!
Wezmę pieniądze,telefon, coś do jedzenia i pójdę przed siebie, przysięgam. Sama.















20 stycznia 2013

 i wierzyć w sprawy wielkie,choć cię zmęczą nieważne i małe.

19 stycznia 2013







Nie za daleko to wszystko zaszło? Świat powinien być inny i ja powinnam być inna. Arr! Ale wciąż uwielbiam wieczorne powroty do domu,kilka przystanków,śnieg i puste ulice,a wcale nie jest tak późno. Przede mną okropny tydzień,nie wiem jak wytrzymam w tym budynku tylko (i aż) kilka godzin dziennie, odkryłam że można robić tyle rzeczy i czuć się naprawdę wolnym! Nakładam buty,płaszcz,szalik,czapkę i idę na szarlotkę. Lubię ludzi,lubię ich domy. Lubię zimę,szczególnie w tym roku. Jest wyjątkowa. A może zawsze tak myślę?:)


16 stycznia 2013

wiadomość

your song.

Co robię,pytasz. Nic szczególnego. Tonę w chusteczkach,, muzyce i książkach, rozmawiam w łóżku z laptopem, przykrywam się kołdrą na głowę i zatrzymuję czas. Czytam haiku i myślę,że ludzie to jednak niezłą mają wyobraźnię. Siedzę w kuchni na podłodze. Patrzę,jak pada śnieg. Piję wszystkie smaki herbaty,jakie mi zostały. Nakładam najszerszą bluzę,jaką mam.Wieczorami zamieniam się we władcę kosmosu i rozkazuję gwiazdom na suficie,jak mają świecić. I spędzam tak długie godziny. Wspaniale,prawda?;-) Żadna nie spadła i nie spadnie. O właśnie,zaledwie dwa razy w życiu widziałam spadające gwiazdy. I w dodatku zapomniałam pomyśleć życzenia. Jakie to do mnie podobne,że tak zapominam o wszystkim... Wiadomość znikąd do nikogo. Czas na dobry film!




12 stycznia 2013

Znowu zaczynam uważać,że 24 godziny na jeden dzień to za mało! Znowu robi się biało na dworze. Cieszę się,bo jest ładnie. Dużo rzeczy mnie cieszy ostatnio,jakoś tak. Słucham fajnych piosenek, chodzę do kina z jakimiś głupkami które drą japy na całą salę i czytam książki,a w tak zwanym międzyczasie uczę się trochę,głównie późno wieczorem,bo jakoś ostatnio szkoda mi czasu na chodzenie spać wcześnie. (mimo że rano zdycham i żałuję)
Jestem okropnym śpiochem i ciepłolubem,mam w głowie słońce,a za oknem śnieg! :-)





8 stycznia 2013

gdyby




 "Gdyby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi
odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej, jak potrafię.

Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.

Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.

Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi
oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują,
budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia,
ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me
ciało, ale moją duszę.

Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą, bowiem, że starzeją się właśnie, dlatego, iż unikają miłości!
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z opuszczeniem.
Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że  prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.

Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią po raz pierwszy palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.

Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.

Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości
na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.

Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.

Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym
cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być Twoim aniołem stróżem.


Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.

Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", "dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.

Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.

Prześlij te słowa komu zechcesz.
Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.
I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.
Teraz jest czas. 
 Pozdrawiam i życzę szczęścia! "


6 stycznia 2013

troublemaker

 

Pamiętam ten wieczór,bo wtedy sobie uciekłam od wszystkiego.Miałam słuchawki na uszach,aparat w rękach,wyciszony telefon i spokój w głowie! Lubię uciekać,potem wracam i jest jakoś lepiej. 
Jestem niemądra. You're a troublemaker girl, słyszę z głośnika. 
Masz absolutną rację. 
Nie lubię sprawiać kłopotów! 


CZEKAM NA SŁOŃCE NIECIERPLIWIE,TRZEBA MI TEGO!!!! 

 






3 stycznia 2013

  


Może któregoś dnia znajdę swój kąt i swoje miejsce,chociaż nie wiem jeszcze z kim i nie wiem gdzie. Mam za sobą chyba najlepszy sylwester w moim życiu, ładne plany na ten rok i notuję ważne sprawy w moim cudownym kalendarzu,akurat dzisiaj z hasłem: "Nie martw się na zapas.Będzie dobrze. Skup się na tym,co jest do zrobienia tu i teraz." -
tak więc nie martwię się i robię co do mnie należy. 
Kocham ludzi i kocham samotność, kocham coś robić i nic nie robić, kocham dużo spać i kocham nie spać,kocham mówić i kocham milczeć,kocham siebie i nie cierpię. Ale tu sprzeczności...
Mam też pewne postanowienia,małe i duże. Jedno malutkie wykonane i jedno duże w trakcie. Reszta poczeka. Do roboty!


Posłuchaj tego.;-)