30 września 2013
28 września 2013
26 września 2013
Trzy nienapisane słowa.
Podobno nic nie zdarza się dwa razy. Lubię początki. Lubię zaczynać od nowa. To jest śmieszne,że tyle trzeba przejść żeby w końcu wrócić do tego samego miejsca. Wraca tamta jesień? Może bym chciała, tak troszeczkę. Zanim to wszystko....
No i kolejna zabawna rzecz: jeśli myślisz,że namieszałeś wystarczająco,to się mylisz,bo zawsze możesz jeszcze bardziej:-)
W ogóle życie bywa całkiem pogmatwane. Nagłe zwroty akcji. Dużo wątków. Przewija się wiele bohaterów,przychodzą,odchodzą. Komedia z elementami tragedii,a czasem na odwrót. Ciekawy ten scenariusz,chociaż czasem mam ochotę go podrzeć na kawałki i wrzucić do ogniska. O proszę. Płomień. Znów ciekawy wątek,który bardzo chciałabym wcielić w życie,w moje własne,prywatne przedstawienie.
Godzę się z pewnymi faktami i rzeczami,na które wpływu nie mam i mieć nie będę nigdy. Ale nie chce mi się o tym myśleć.
Póki co kawa z mlekiem ciepła i taka dobra....
23 września 2013
labirynty
By z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów....
Dzisiejsza rozmowa dała mi sporo do myślenia. Bo uderzyło mnie to tak nagle, że już nie będzie tak, każdy ma już swoje sprawy, swoje życie. Jestem do tego przyzwyczajona-swoje problemy i swoje radości,którymi nie chcemy się dzielić, rozmowy,których treści nie chcemy ujawniać i zdarzenia,które zostawiamy dla siebie. Wcale nie robię inaczej...ale jakoś zrobiło mi się tak dziwnie. Nie wiem nawet czy jest mi tego żal,po prostu zauważam. Jesień znów,kolejna.
Dzisiejsza rozmowa dała mi sporo do myślenia. Bo uderzyło mnie to tak nagle, że już nie będzie tak, każdy ma już swoje sprawy, swoje życie. Jestem do tego przyzwyczajona-swoje problemy i swoje radości,którymi nie chcemy się dzielić, rozmowy,których treści nie chcemy ujawniać i zdarzenia,które zostawiamy dla siebie. Wcale nie robię inaczej...ale jakoś zrobiło mi się tak dziwnie. Nie wiem nawet czy jest mi tego żal,po prostu zauważam. Jesień znów,kolejna.
19 września 2013
Niecierpliwe koty na gorących dachach.
Lubię być sama w pokoju,chociaż,muszę przyznać zdarza mi się to rzadko. Pachnie mi jesienią już. Nawet ogrzewanie włączyli,co mnie zdziwiło. To jeden z takich wieczorów,kiedy myślisz że poranka nie będzie. Może nawet tego nie chcesz.
Wrzesień,dziewiętnasty.
My, dachowce. A teraz leżymy na ziemi i deszcz na nas pada. "Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach!"
-Na trzy cztery wstajemy. Trzy,czte-ry!
-....
-Wiedziałam że to się nie uda.
Wrzesień,dziewiętnasty. My, dachowce. A teraz leżymy na ziemi i deszcz na nas pada. "Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach!"
-Na trzy cztery wstajemy. Trzy,czte-ry!
-....
-Wiedziałam że to się nie uda.
16 września 2013
11 września 2013
10 września 2013
7 września 2013
dom

♪ Home is wherever i'm with you!
"-Jade?
-Alexander.
-Pamiętasz ten dzień, kiedy wypadłaś przez moje okno?
-Pewnie, wyskoczyłeś zaraz za mną.
-Upadłaś na beton, prawie złamałaś tyłek i zakrwawiłaś wszystko dookoła, a ja zabrałem cię szybko do szpitala, pamiętasz to?
-Tak, pamiętam.
-Jest coś, czego ci nie powiedziałem o tej nocy.
-Czego mi nie powiedziałeś?
-Kiedy na tylnym siedzeniu paliłaś papierosa o którym myślałaś, że będzie twoim ostatnim, ja zakochiwałem się w Tobie głęboko, i nie mówiłem ci tego aż do teraz."
6 września 2013
zapomnijmy
powoli przyzwyczajam się
do swej nieobecności
powoli przyzwyczajam się
do twej bezradności i tak
wszystko czego pragniesz czego chcesz
spala się
zanim wyciągniesz po to ręce
Usłyszałam od pewnej osoby pewne mądre słowa: "Wiesz,najgorsze jest to jak ludzie się przyzwyczajają." Nie chcę tak. Znam to zbyt dobrze.
Jeden szczegół,jeden minus przez którego nie może być inaczej. Co robić,Agato K.?!
do swej nieobecności
powoli przyzwyczajam się
do twej bezradności i tak
wszystko czego pragniesz czego chcesz
spala się
zanim wyciągniesz po to ręce
Usłyszałam od pewnej osoby pewne mądre słowa: "Wiesz,najgorsze jest to jak ludzie się przyzwyczajają." Nie chcę tak. Znam to zbyt dobrze.
Jeden szczegół,jeden minus przez którego nie może być inaczej. Co robić,Agato K.?!
4 września 2013
Lubię mówić z Tobą!
Zapowiada się mega aktywny rok,a ja już mam ochotę schować się pod kołdrę. Jak co roku z wielkimi ambicjami rozpoczynam wrzesień,ostatni licealny wrzesień. Póki co jest dobrze. Poświęcam swój czas ludziom,którzy są dla mnie ważni i nie oglądam się na tych,którzy mój czas i chęci mają w głębokim poważaniu. Życie. W międzyczasie chodzę po mieście,przyglądam się,czytam, rozmawiam, piję najlepsze herbaty na świecie (Malinowy Chruśniak w Między Słowami,polecam!) i staram się zapominać o tym,że zło istnieje. Nie irytuję się tak bardzo i nie wkurzam,bo szkoda mi czasu, są naprawdę ciekawsze zajęcia. Jakoś tak patrzę na te wszystkie bezsensowne rzeczy z boku i wcale,wcale mi to nie przeszkadza.
Pojechałabym gdzieś. Góry? :-)
Po cichu marzę już o zimie, moim czarnym płaszczu,o grubym szaliku i rękawiczkach. Ta zima była wyjątkowo ładna i ciepła- i wcale nie mówię tu o pogodzie.
Mam przeczucie,że ta może być jeszcze cieplejsza.
Zapowiada się mega aktywny rok,a ja już mam ochotę schować się pod kołdrę. Jak co roku z wielkimi ambicjami rozpoczynam wrzesień,ostatni licealny wrzesień. Póki co jest dobrze. Poświęcam swój czas ludziom,którzy są dla mnie ważni i nie oglądam się na tych,którzy mój czas i chęci mają w głębokim poważaniu. Życie. W międzyczasie chodzę po mieście,przyglądam się,czytam, rozmawiam, piję najlepsze herbaty na świecie (Malinowy Chruśniak w Między Słowami,polecam!) i staram się zapominać o tym,że zło istnieje. Nie irytuję się tak bardzo i nie wkurzam,bo szkoda mi czasu, są naprawdę ciekawsze zajęcia. Jakoś tak patrzę na te wszystkie bezsensowne rzeczy z boku i wcale,wcale mi to nie przeszkadza.
Pojechałabym gdzieś. Góry? :-)
Po cichu marzę już o zimie, moim czarnym płaszczu,o grubym szaliku i rękawiczkach. Ta zima była wyjątkowo ładna i ciepła- i wcale nie mówię tu o pogodzie.
Mam przeczucie,że ta może być jeszcze cieplejsza.
3 września 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



