17 maja 2014

Po burzy!




Po burzy. Po tej najdłuższej burzy która trwała aż do maja, która jak się wydawało (o zgrozo!) nigdy miała się nie skończyć. Po tym stresie, presji czasu, zmęczeniu, już po szkole, przed wynikami (bo może to lepiej nie wiedzieć), przed studiami,z głową pełną pomysłów....czuję się prawdziwie wolna  :-)!




6 maja 2014

Ja kontra Maj.




Nie za wszelką cenę,nie po trupach, nie kosztem zdrowia, nie kosztem głowy i myśli.
I nie kosztem własnego, bezcennego spokoju.

Czas zamienić "ile tu jeszcze mogę poprawić" na "ciesz się z tego,co masz".